Sygnały ostrzegawcze dla biznesu

Obecnie w prowadzeniu sklepu ekologicznego każdy detal ma znaczenie, a dynamika tego rynku nie pozwala na zignorowanie żadnego sygnału ostrzegawczego. Na co warto zwrócić uwagę, aby uchronić się przed biznesowymi zawirowaniami?

Współcześnie wszystkie sklepy – niezależnie od wielkości, formatu, kapitału i oferowanego asortymentu – są narażone na straty i zamknięcie. Dlatego w prowadzeniu delikatesów nie wolno przeoczyć, ani zignorować żadnego sygnału. Niektóre z nich wymagają od nas podjęcia zdecydowanych działań.

I Poleganie na rabatach

Niekończące się wyprzedaże, nieprzebrane zasoby kuponów i wieloprocentowe rabaty świadczą o tym, że sklep musi na nowo odzyskać zaufanie kupujących… Ale nie przez kolejne promocje, których nadmiar często świadczy o tym, że delikatesy doświadczają turbulencji i lepiej omijać je szerokim łukiem. Nie uczmy naszych klientów kupować produktów tylko wtedy, kiedy zostają one objęte promocją!

II Kluczowe wskaźniki efektywności

Nie dopuśćmy do spadku naszych kluczowych wskaźników efektywności. Jeżeli dostrzegamy, że realizujemy coraz gorsze wyniki finansowe, a firmowa kasa zaczyna świecić pustkami, powinniśmy zareagować natychmiast. Zastanówmy się nad nowymi strategiami i rozwiązaniami takimi jak e-commerce, które sprawią, że wzrośnie nie tylko liczba naszych klientów, ale również liczba kupowanych przez nich produktów.

III Duża rotacja pracowników

Pamiętajmy, że pracownicy odchodzą od zarządców, a nie od firm. Kiedy praca jest postrzegana jako bezmyślna, słabo nagradzana, nasi najlepsi sprzedawcy i kierownicy pierwsi zaczynają się rozglądać za innymi możliwościami rozwoju. Jeżeli dostrzegamy zmęczenie, nudę, strach i komunikacyjną blokadę w naszym zespole, powinniśmy zastanowić się, co zrobić, aby podbudować morale naszego personelu.

IV Opuszczeni klienci

Ignorowanie kupujących, którzy przestępują progi naszego sklepu jest kolejnym bardzo ważnym sygnałem mówiącym o tym, że w naszym biznesie nie dzieje się najlepiej. Wymówki typu: jestem na przerwie, nie ma i nie będzie, muszę iść na zaplecze są niedopuszczalne i powinny dać nam do myślenia. Jeżeli personel w ten sposób odnosi się do potencjalnych klientów, oznacza to, że delikatesom brakuje menadżera z prawdziwego zdarzenia.

V Płacowe przestoje

Wielodniowe, a czasem nawet wielotygodniowe przestoje w wynagrodzeniach nie sprzyjają zespołowemu morale, a niekiedy stanowią główną przyczynę konfliktu na linii właściciel-pracownik. Zadbajmy o to, aby nasi sprzedawcy otrzymywali wypłatę na czas i możliwie przed nadchodzącym weekendem.

VI Piętrzące się koszty

Sygnałem tego, że w naszej firmie sprawy nie mają się zbyt dobrze mogą być wysokie koszty przyciągnięcia nowych klientów. Zdarza się, że organizowane eventy czy promocje nie przynoszą oczekiwanej konwersji i sprawiają, że zjadamy swój własny ogon. Niepromowanie naszego zespołu i prawdziwych wartości naszej marki może obrócić się przeciwko nam i okazać się zabójcze dla dochodowości biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *